niedziela, czerwca 15, 2014

Żużel.

Ostatnio,przy okazji wizyty rodzinki,zapalonych fanów żużla ,udało mi się ,po wielu,wielu ,latach ,pojechać na mecz żużlowy.Byliśmy na ligowej potyczce dwóch Unii,Niestety Leszno dostało"po portkach" z Tarnowem,sromotnie...Greg Hancock był jakby z innej bajki ,jak by inni mieli motocykle z połową jego mocy.





Ale udało mi się wskoczyć na miejsca przeznaczone dla fotoreporterów i zrobić kilka fajnych ujęć.



a były i upadki,na szczęście niegroźne



jak i awarie,




niestety Jurasek nie okazał wielkiego zainteresowania meczem,



za to płcią przeciwną jak najbardziej :-)